Urzędy pracy pomagają w spłacie kredytu
Polacy sumienniej spłacają mieszkania niż samochody. Dlatego, że auta mogą nie mieć, ale bez dachu nad głową żyć się nie da. Jednak różnie może być z tym w przyszłości. Czy będziemy w stanie spłacać hipoteki terminowo i regularnie? Oczywiście wszystko zależy od sytuacji na rynku pracy. Jeśli nie dojdzie do dramatycznego wzrostu bezrobocia, to kredyty mieszkaniowe pozostaną najlepiej spłacanymi produktami kredytowych. Jednak obecnie prognozy mówią, że osłabienie gospodarki spowoduje wzrost liczby bezrobotnych z ponad 10 procent obecnie do 13 - 14 procent na przełomie 2010 i 2011r. Choć kredyty hipoteczne na mieszkania są dziś najsumienniej spłacanymi zobowiązaniami Polaków wobec banków, to suma zagrożonych kredytów hipotecznych powoli rośnie.
Niewielu ludzi wie, że istnieje możliwość skorzystania z dopłat rządowego programu pomocy dla ofiar kryzysu. Polega on na tym, że co miesiąc dostaje się z funduszu pracy od 500 do 1200 zł. Przydzielaniem funduszy indywidualnym osobom, zajmują się powiatowe. I to właśnie tam należy się udać, w celu wnioskowania o takie wsparcie, urzędy do pracy. Jednak żeby móc skorzystać z rządowej pomocy, trzeba stracić pracę w wyniku redukcji związanych z kryzysem finansowym i zarejestrować się w urzędzie pracy. Pomoc trzeba będzie oczywiście zwrócić, ale będzie ona nie oprocentowana i bez dodatkowych opłat. Rządową pożyczkę trzeba będzie zacząć spłacać po dwóch latach od jej przyznania. Spłata zaczynająca się po dwóch latach jej przyznania, będzie jednak rozłożona na raty, do spłacenia w ciągu 10 lat.